DIOR – Diorshow Extase Mascara

Na stronie perfumerii maskarę Diorshow Extase można wyszukać pod hasłem „ponadwymiarowa objętość rzęs”. Tusz ma nadawać spektakularną objętość, a także pogrubiać rzęsy już po pierwszym pociągnięciu szczotki. Diorshow Extase to sposób na pogrubione i wydłużone rzęsy, których głębię podkreśli intensywnie czarny pigment. Maskara pokrywa każdą z rzęs z osobna i daje efekt kształtnych rzęs. Uwodzicielskie spojrzenie to rezultat tuszowania rzęs maskarą Diorshow Extase.

Opakowanie

Luksusową maskarę Diorshow Extase zamknięto w równie ekskluzywny opakowaniu w kolorze żółtego złota. Proste, lustrzane opakowanie ozdobione tylko motywem loga w tyle i nazwą maskary ładnie prezentuje się na każdej półce. Górę nakrętki ozdobiono literami CD, inicjałami założyciela domu mody. Całość jest estetyczna, spójna i trwała.

Skład

Diorshow Extase Mascara to formuła, która opiera się na trzech podstawowych składnikach o podwyższonej skuteczności. Metamorphosis Powder to puder, który wykazuje właściwości pogrubiające. Jego zadaniem jest dodanie kilkukrotnej (nawet do 50%) większej objętości. Black Pearl Pigments to, jak wskazuje nazwa, pigment z czarnych pereł. Nadaje rzęsom intensywnej czerni, a dodatkowo sprawia, że nabierają one efektu 3D z uwagi na sferyczność pereł. Formułę Diorshow Extase wzbogacono również o opatentowany przez markę składnik SR38, który zapewnia wygładzenie, zagęszczenia, a jednocześnie zregenerowanie rzęs. Ta substancja działa w tuszu jak składnik pielęgnacyjny.

Aplikator

Szczoteczka tuszu Diorshow Extase została zainspirowana wielowarstwowymi sukniami projektowanymi w domu mody Dior. Design aplikatora w stylu couture to dwa rodzaje włókien, które połączono w jednej szczoteczce. Czarne włókna z elastomeru działają podobnie do grzebyka, rozczesują i rozdzielają rzęsy. Faktycznie początkowo tusz nie sklejał moich rzęs. Złote ultra delikatne włókna nylonowe mają za zadanie pogrubiać i wydłużać nakładając na włoski obfitą ilość tuszu. Wydaje mi się, że po pewnym czasie właśnie te włókna biorą górę i aplikator nakłada wręcz zbyt obficie tusz. Przez to rzęsy sklejają się przy drugiej i każdej kolejnej warstwie. Jeśli kogoś zadowala efekt po jednej warstwie maskary Diorshow Extase to może śmiało postawić na ten produkt.

Działanie

Pierwszy i najważniejszy plus, jaki ciśnie mi się pod palce, kiedy myślę o tuszu do rzęs Diorshow Extase, to zdecydowanie intensywna czerń koloru. Maskara nadaje rzęsom barwę naprawdę głębokiej czerni, bez efektu zmatowienia pod wpływem powietrza. Maskara Christiana Diora nie rozmazuje się i nie odbija na powiekach, a po całym dniu noszenia nie zauważam, żeby się kruszyła. Bardzo duża pochwała dla marki za trwałość tuszu do rzęs Diorshow Extase. Tak, jak pisałam wyżej, tusz może sklejać rzęsy. Jest to efekt po części niedopasowanej szczoteczki, a po części zbyt rzadkiej formuły. Tusz wysycha bardzo powoli, dlatego najlepiej malować się nim po odczekaniu chwili od wyjęcia aplikatora z opakowania. Warto zwrócić też uwagę na to, że maskara Diorshow gęstnieje średnio po miesiącu stosowania i trzeba ją regularnie wymieniać (mimo niedokończenia opakowania), co jest dość problematyczne w przypadku tuszu do rzęs w takiej cenie. Co do efektów to jestem zadowolona, ale to pewnie ze względu na to, że nie jestem zbyt wymagająca. Mam naturalnie długie rzęsy, więc intensywna czerń rzęs jest dla mnie wystarczająca dla zauważalnego efektu. Maskara Dior dodaje objętości i bardzo ładnie pogrubia rzęsy. Wzmacnia rzęsy w trakcie regularnego stosowania. Słyszałam, że u niektórych Diorshow Extase dawał naprawdę gęstą firankę rzęs. U siebie tego nie zauważyłam, ale efekty tak czy siak są zadowalające.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *